Pracownik miał stłuczkę samochodem firmowym? Sprawdź jak działa OC.
wtorek , 18 Czerwiec 2019
Główna » Własna firma » Pracownik miał stłuczkę samochodem firmowym? Sprawdź jak działa OC.

Pracownik miał stłuczkę samochodem firmowym? Sprawdź jak działa OC.

Powszechną praktyką jest oddawanie przez firmy na rzecz swoich pracowników samochodów służbowych, w celu wykonywania przez nich obowiązków zawodowych. Co stanie się, jeśli pracownik doprowadzi samochodem firmowym do stłuczki?

Za pierwszą stłuczkę płaci firma

Każdy firmowy samochód, podobnie jak inne pojazdy mechaniczne podlegające rejestracji w Polsce, musi posiadać wykupioną polisę od odpowiedzialności cywilnej w ruchu komunikacyjnym, czyli popularne ubezpieczenie OC. Zdecydowana większość posiada również wykupione ubezpieczenie fakultatywne Autocasco, nazywane – AC. Zasadniczo więc wszystkie koszty naprawy pojazdu służbowego po stłuczce powinny być pokrywane albo z OC sprawcy, jeśli pracownik jest stroną poszkodowaną w kolizji drogowej, albo z AC własnego pojazdu. Niemniej wiele firm przyjmuje zasadę, że z AC naprawia samochód tylko w przypadku pierwszej stłuczki do której doszło z winy pracownika. Każda kolejna obciąża bezpośrednio podwładnego, który z własnej kieszeni płaci za naprawę auta.

Uwaga!

Każda stłuczka zawiniona przez kierującego pojazdem firmowym, w wyniku której uruchamiane jest ubezpieczenie OC, powoduje, że koszty składki na to ubezpieczenie w kolejnym okresie trwania ochrony rosną.(więcej informacji: WypowiedzenieOC.com.pl)

Udział własny w szkodzie pracownika

Bywa, że firma będąca właścicielem samochodu służbowego, przerzuca na pracownika koszt tzw. udziału własnego w szkodzie. Wybiera wówczas tańszy wariant polisy AC, ale jednocześnie nie bierze na siebie kosztów wynikających z takiego działania. Udział własny może wynosić od kilku do kilkudziesięciu procent. Jeśli wynosi on 10 proc., to w przypadku stłuczki 10 proc. kosztów naprawy pokrywa klient, a pozostałą część ubezpieczyciel. Pracodawcy wówczas mogą ustalić, że za wszelkie szkody powstałe z polisy AC, pracownicy pokrywają 10 proc. kwoty naprawy, jednak w wysokości nie większej niż np. 1, 2 czy 3 tys. zł. Jest to element prewencji ze strony przedsiębiorców stosowany w odniesieniu do pracowników kierujących służbowymi autami, którzy popisują się brawurą i nieostrożnością na drodze, często doprowadzając do wypadków. Firma nie może za każdym razem ponosić z tego tytułu kosztów. Pracownik musi więc je samodzielnie pokryć, chyba że wykaże niesprawność techniczną samochodu służbowego w momencie zdarzenia. Mogą to być na przykład niesprawne hamulce, które uniemożliwiły przeprowadzenie w bezpieczny sposób danego manewru na drodze.

Kto płaci mandaty?

Najczęściej za mandaty ?wlepione? kierującym samochodami firmowymi płaci sam zainteresowany – kierowca, nie zaś firma, która go zatrudnia. W nielicznych przypadkach pracodawca bierze na siebie opłacanie mandatów, ale punkty karne i tak są przypisywane do kierowcy.

Ciekawostka

W 2010 roku szacowano, że po polskich drogach jeździ od 500 do 800 tys. samochodów firmowych, które rocznie przejeżdżają zdecydowanie więcej kilometrów niż pojazdy prywatne, dlatego bezpieczeństwo komunikacyjne w naszym kraju zależy w dużej mierze od kierujących nimi osób. Do około 30 proc. wypadków rocznie dochodzi z udziałem samochodów służbowych. Badanie brytyjskiej Pracowni Analiz Transportu Drogowego pokazało, że kierowcy ci uczestniczą w 50 proc. więcej kolizji niż kierowcy aut prywatnych.